ai-agents-are-coming

Agenci AI nadchodzą

Czy DHH zwariował? Techniczny reality check z mojej małej fabryki agentów. Dlaczego ręczne pisanie kodu staje się mniej ważne niż decyzja, co w ogóle warto zbudować, i dlaczego Saturday Night Live nagle mówi o agentach AI.

  • ai-agents
  • developer-tools
  • startups
  • open-source

TLDR: DHH nadal jest zdrowy, ale jego umiejętności stand-upowe wystrzeliły w kosmos. Jeśli jeszcze nie widzieliście jego keynote’u z Rails World 2026, idźcie obejrzeć go teraz: https://youtube.com/watch?v=vDjW_dRyKXY. Serio. To jest arcydzieło i całkiem możliwe, że najważniejsze wideo, jakie zobaczycie przez najbliższe siedem dni. 🐐🔥🔥🔥

AI agents rozproszeni po świecie i kontrolowani z iPhone'a w górskiej chacie.
Interfejs robi się coraz mniejszy. Fabryka za nim coraz większa.

Raport z mojej małej fabryki slopu

Ekran iPhone'a wypełniony instancjami Cezara.
Fabryka jest już rozproszona. Interfejs to po prostu iPhone. Dzięki, Cezar.

Co właściwie widać powyżej?

W poprzednim wpisie napisałem, że szukam co-foundera i opisałem pomysł na control plane siedzący poziom wyżej nad Cezarem.

To było w zeszły piątek. Czuję, jakby minęły wieki.

Screenshot powyżej pokazuje małe, działające MVP tego pomysłu. Myślenie o nim zaczęło się 20 września, po Open Mercato HackOn we Wrocławiu. Naprawdę sądziłem, że dojście do czegoś użytecznego zajmie mi mniej więcej rok.

Zamiast tego w niedzielę spędziłem około pięciu godzin, robiąc MVP z iPhone’a podczas wyjazdu do domku w Beskidzie Śląskim.

Najwyraźniej rok to teraz niedzielny poranek.

Najciekawsze nie jest nawet to, że szybko zbudowałem control plane. Najciekawsze jest to, jak bardzo zmienił się cały development loop. Kod może być gdzie indziej. Agenci mogą być gdzie indziej. Compute może być gdzie indziej. Moim interfejsem może być po prostu telefon.

Workstation powoli staje się opcjonalnym elementem mojego setupu.

Są dobre wiadomości - Saturday Night Live wróciło

Wygląda na to, że AI safety stało się wystarczająco mainstreamowe, żeby Dario Amodei pojawił się jako postać w Weekend Update.

I szczerze - bardzo mi się to podoba. Nie dlatego, że AI risk nie jest poważny. Jest. Ale kiedy coś przechodzi z research papers, Hacker News i konferencji technicznych do Saturday Night Live, to znaczy, że zmiana kulturowa też już się wydarzyła.

Agenci AI nie są już dziwną niszą dla developerów. Stają się częścią normalnego życia.

A sam sketch jest zabawny. To też pomaga.

Co dalej z Ventures Originals?

Prawdopodobnym co-founderem Ventures Originals będzie Mateusz Wiatrzyk, założyciel naszego hackathonowego zespołu #aveCezar:

https://pl.linkedin.com/in/mateusz-wiatrzyk-91637516b

Mateusz jest AI-native, otwarty i, co najważniejsze, naprawdę chce SHIPOWAĆ rzeczy dla przyszłości zamiast bez końca dyskutować o przyszłości. 🏭🤖💪🏻🚀

“Orchestration Control Plane” nie był złym pomysłem. Technicznie nadal bardzo mi się podoba. Ekonomicznie jednak na ten moment nie widzę tam wystarczająco dobrego biznesu.

Mam działające MVP. Fajnie, że potrafię zarządzać ponad dwudziestoma instancjami Cezara rozrzuconymi praktycznie gdziekolwiek chcę.

Ale “fajne” to nie model biznesowy.

W praktyce wróciłem do jednego Open Mercato Cezara. Po przetestowaniu przeciwnego ekstremum myślę, że jeden Cezar prawdopodobnie wystarczy nawet bardzo poważnemu power userowi.

Status projektu wygląda więc teraz tak: postponed.

Nie martwy. Nie skasowany. Po prostu nie widzę sensu dalej budować czegoś tylko dlatego, że podoba mi się architektura.

To może być najcenniejsza lekcja biznesowa, jaką wyniosłem z tego tygodnia.

Więc oczywiście już mam kolejny pomysł

Następny pomysł Ventures Originals to little-cezar, ale tylko gdyby Open Mercato było zainteresowane współpracą.

Little-cezar byłby narzędziem dla dzieci i szerzej produktem EdTech.

Dzieci stają się builderami dużo wcześniej niż my. Ich wyobraźnia nie powinna się marnować tylko dlatego, że historycznie komputer wymagał lat nauki składni, zanim pozwalał zrobić coś ciekawego.

Jeśli tworzenie software’u coraz bardziej staje się rozmową pomiędzy intencją, agentami, narzędziami i weryfikacją, edukacja powinna prawdopodobnie mocniej skupiać się na dekompozycji, ciekawości, systems thinking, weryfikacji i rozumieniu, co w ogóle warto zbudować.

Na razie to tylko pomysł.

Ale ten mi się podoba.

DHH nie zwariował

Teraz musimy porozmawiać o Davidzie Heinemeier Hanssonie.

Jego keynote otwierający Rails World 2026:

https://www.youtube.com/watch?v=vDjW_dRyKXY

to arcydzieło.

Nie chodzi mi o to, że dosłownie zgadzam się z każdym zdaniem. Chodzi o to, że bardzo mocno zgadzam się z kierunkiem argumentu.

A najzabawniejszy dla mnie jest początek - malarze portretowi.

Nigdy wcześniej nie patrzyłem na programistów przez tę analogię, a jest ona niepokojąco dobra.

Przez stulecia, jeśli chciałeś dokładnego wizerunku siebie albo swojej rodziny, ktoś musiał go namalować. Mogło to wymagać ogromnej ilości wysoko wykwalifikowanej ludzkiej pracy. Fotografia nie sprawiła, że malarstwo zniknęło. Nie sprawiła też, że zniknęła sztuka.

Zniszczyła za to założenie, że wierne odtworzenie wyglądu człowieka musi być wykonane przez malarza.

Ta różnica jest ważna.

Dzisiaj praktycznie nikt nie zamawia rodzinnego portretu, którego namalowanie zajmuje od roku do trzech lat, może poza miliarderami i wyjątkowo zdeterminowanymi nouveau riche.

Malarstwo przetrwało.

Ekonomiczna rola malarza portretowego się zmieniła.

I być może software engineering przechodzi właśnie coś podobnego.

W 1995 umiejętność ręcznego tworzenia software’u była niezwykle rzadka. W 2015 nadal była rzadka. W 2025 nadal miała ogromną wartość ekonomiczną.

2026 wydaje się inny.

Nie dlatego, że software nagle przestał mieć znaczenie.

Dlatego, że bottleneck się przesunął.

Zachowaj dobre wspomnienia

Jeśli nie masz czasu na cały keynote DHH, tutaj jest dobre podsumowanie:

Bardzo podoba mi się to podsumowanie: Keep the happy memories. Eyes on reality. Be excited about the future.

Brzmi rozsądnie.

Nigdy tak naprawdę nie byłem programistą

Umiem kodować. Na studiach nauczyłem się C. Później chciałem zostać full-stack web developerem i między innymi dlatego nadal uwielbiam JavaScript.

C i wskaźniki były dla mnie trudne, a moja opinia techniczna około 2012 roku brzmiała mniej więcej:

po co mi te wskaźniki?

JavaScript wydawał się zupełnie inny. Elastyczny, ekspresyjny, piękny w swojej dziwności. Uwielbiałem jego funkcyjną stronę. TypeScript sprawił, że wszystko to stało się jeszcze lepsze.

Ale nigdy tak naprawdę nie zbudowałem swojej tożsamości wokół bycia programistą.

I być może teraz to pomaga.

Języki programowania mają w mojej codziennej pracy mniejsze znaczenie niż jeszcze rok temu. Agenci AI radzą sobie już zaskakująco dobrze w różnych językach i stackach, także w starych systemach i językach takich jak COBOL.

Zamiast więc mówić “programowanie przestało być zawodem”, co jest oczywiście zbyt szerokie, powiedziałbym o własnym doświadczeniu tak:

Mniej więcej od lutego 2026 ręczne pisanie kodu przestało być dla mnie czynnością definiującą software development.

Programowanie nie zniknęło.

Granica abstrakcji znowu się przesunęła.

Kiedyś manipulowaliśmy machine code, potem assembly, potem językami wyższego poziomu, potem frameworkami. Teraz coraz częściej manipuluję intencją, kontekstem, specami, testami, toolsami i agentami.

Kod nadal tam jest.

Po prostu dotykam go bezpośrednio coraz rzadziej.

“Do nothing” staje się umiejętnością techniczną

To może być część argumentu DHH, która interesuje mnie najbardziej.

Kiedy execution robi się ekstremalnie tani, najważniejsze pytanie przestaje brzmieć:

Czy mogę to zbudować?

Coraz częściej odpowiedź brzmi po prostu: tak.

Lepsze pytanie to:

Czy powinienem to zbudować?

Mój orchestration control plane jest idealnym przykładem. Tydzień temu myślałem, że może stać się firmą. Potem zbudowałem MVP, zacząłem go używać, spojrzałem na ekonomię i się zatrzymałem.

To nie jest porażka.

To jest postęp.

Kiedy execution tanieje, umiejętność powiedzenia “nie” staje się bardziej wartościowa.

Poczekaj. Obserwuj. Użyj nudnego rozwiązania, które już istnieje. Zabij projekt, zanim spędzisz sześć miesięcy na jego polerowaniu.

W świecie, w którym agenci potrafią implementować pomysły szybciej, niż ludzie potrafią je porządnie ocenić, umiejętność powstrzymania się może stać się jedną z najbardziej wartościowych umiejętności technicznych.

Więcej kontekstu z Warszawy

Jest jeszcze jeden materiał, który warto obejrzeć, jeśli interesuje Cię to, jak software development wygląda naprawdę w drugiej połowie 2026 roku.

Panel Callstack:

Future of Software Development | Closing Panel at Agent Conf 2026

https://www.youtube.com/watch?v=0Swn0O6HxtU

Podoba mi się oglądanie najpierw DHH, a potem inżynierów dyskutujących o tej samej zmianie, bo pytaniem nie jest już to, czy coding agents działają.

Działają.

Ciekawe pytania są teraz architektoniczne i organizacyjne: ile autonomii powinny dostać agenty, jak robimy review ich pracy, jak utrzymujemy kontekst, jak kontrolujemy całe floty, co pozostaje deterministyczne i co nadal pozostaje ludzkie?

I coraz częściej:

czego nigdy nie należało budować?

Zmiany na tym blogu

Jeszcze jedna rzecz.

欢迎 🇨🇳

Chińscy czytelnicy są tutaj obywatelami pierwszej klasy.

Blog ma teraz osobne ścieżki:

  • /zh-cn/ - 简体中文
  • /zh-tw/ - 繁體中文

Ten tekst będzie żył w czterech językach:

https://blog.cygankiewicz.com/pl/ai-agents-are-coming/

https://blog.cygankiewicz.com/en/ai-agents-are-coming/

https://blog.cygankiewicz.com/zh-cn/ai-agents-are-coming/

https://blog.cygankiewicz.com/zh-tw/ai-agents-are-coming/

Pracowałem też nad dokumentacją Cezara w uproszczonym i tradycyjnym chińskim:

Cezar

README Cezara w uproszczonym chińskim na GitHubie.
Ten sam Cezar. Więcej ludzi może przeczytać instrukcję. Brzmi jak dobry układ.

Open source nie powinien po cichu zakładać, że każdy człowiek, z którym warto rozmawiać, swobodnie czyta po angielsku.

Jeśli software ma być globalny, dokumentacja też powinna być globalnie zrozumiała.

Do zobaczenia w chmurze ☁️

To tyle z dzisiejszego raportu z mojej małej fabryki.

W ciągu mniej więcej tygodnia przeszedłem od szukania co-foundera dla orchestration control plane, przez zbudowanie tego control plane, aż do odkrycia, że prawdopodobnie nie powinienem budować wokół niego firmy.

Kiedyś uznałbym to za porażkę.

Dzisiaj myślę, że być może jest dokładnie odwrotnie.

Koszt implementacji spadł na tyle, że mogłem przetestować pomysł zamiast zakochać się w PowerPoincie o pomyśle.

DHH przekonuje do optymizmu.

Ja dodałbym jedną rzecz:

optymizm z kill switchem.

Buduj szybko. Używaj. Patrz na rzeczywistość. Zostaw to, co działa. Zabij to, co nie działa.

Potem wyjdź na zewnątrz.

Agenci nadal tam będą, kiedy wrócisz.

☁️🏭🤖💪🏻